31 sierpnia 2013

Międzynarodowy Dzień Blogera



Wszystkiego nam najlepszego :)
Pomysłów, inspiracji...
słońca nad blogerskim niebem!


źródło: http://www.daha.net/blog





29 sierpnia 2013

Ziołowa parówka według przepisu Szamanki

O dobrodziejstwach parówki lub mini sauny - kto jak lubi - pisałam TUTAJ

Ja używam jeszcze innej kombinacji ziół. Spotkana kiedyś Szamanka poradziła mi zrobić napar z arniki, szałwii, rumianku i bratka – wlewam go do mini sauny i robię parówkę tymi ziołami. Efekt murowany – wprost z minuty na minutę widać, jak skóra zaczyna odżywać J

Tylko przypadkiem NIE WOLNO tego pić!! Arnika jest ziółkiem do stosowania jedynie zewnętrznego!

W skrócie:
ARNIKA - napar z niej jest stosowany jako środek przeciwzapalny, np. do okładów na obrzęki, krwiaki po urazach; w stanach zapalnych jest dobrym środkiem gojącym. Nie wolno stosować na otwarte rany, nie wolno spożywać.

SZAŁWIA - też jest raczej do użytku zewnętrznego, głównie do płukania jamy ustnej i gardła - w stanach zapalnych błony śluzowej, ściąga i odkaża. Przy parówce na twarz głównie chodzi o jej działanie antybakteryjne.

RUMIANEK - stosowany jest doustnie jako środek przeciwzapalny i przeciwskurczowy w dolegliwościach żołądkowo-jelitowych jak np. wzdęcia, odbijanie, stany skurczowe. Zewnętrznie stosuje się go do okładów na skórę - w stanach zapalnych skóry i błon śluzowych, również do płukania jamy ustnej i gardła.

BRATEK = FIOŁEK TRÓJBARWNY - ma działanie moczopędne, więc stosuje się go pomocniczo przy schorzeniach układu moczowego. Zewnętrznie - łagodzi zmiany trądzikowe, można nim przemywać twarz. Osobiście jednak piłam 2-3 herbatki bratkowe dziennie, żeby poprawić stan skóry.



SOS dla cery – ziołowa parówka na twarz

Każdy chyba zna domowy sposób na poprawę stanu naszej cery, jakim jest „parówka” – czy jak kto woli: mini sauna. Parówka jest bardzo dobrym i skutecznym sposobem na poprawienie stanu naszej cery, pozbycia się niedoskonałości i zanieczyszczeń (otwiera zatkane pory skóry). Poprawia krążenie, a dzięki temu, że otwiera pory – wszelkie pryszcze i wągry mają drogę wolną do odejścia ;)

Są zwolennicy tradycyjnej metody: miska z wodą + zioła + dodatki (wygląda to tak, że w misce mamy gorącą wodę z ziołami, a nad nią robimy namiot z ręcznika), ale też można nabyć urządzenie do robienia ziołowych parówek – na allegro w okolicach 60zł już spokojnie można kupić coś odpowiedniego.
Ja używam "Zośki", urządzenia w wieku pewnie ok. 30 lat, nadal działającego bez zarzutu.. jedynie wizualnie jakbym była w PRL-u...   ;-)

Jak się do tego zabrać? Przede wszystkim najpierw trzeba zmyć makijaż. Skóra musi być – jak to się ładnie mówi – saute J

26 sierpnia 2013

KEEP CALM & :)


Na pewno znacie serię KEEP CALM and....
Ostatnio trafiłam w sieci na stronkę, na której można samemu stworzyć
odpowiadające nam Keep Calm...   :)

źródło: http://www.keepcalmandposters.com

Dobrej zabawy!

o blogach kosmetycznych & Alterra na piękne włosy


Bardzo lubię przeglądać blogi kosmetyczne. Szanuję pracę dziewczyn, które rzetelnie opisują skarby z drogerii. Często dzięki nim znajduję jakieś perełki, które po zakupie okazują się ulubieńcami mojej skóry. Jedyne, czego nie pojmuję, to: po co wpisywać cały skład danego produktu? Ileż z nas jest chemiczkami? Dla ilu te dziwne łacińskie nazwy, czy symbole coś znaczą?  Dla mnie niewiele…

I zastanawiam się też zawsze ile taka blogerka kosmetyczna musi przetestować na sobie kremów /szamponów /balsamów itp. Nie daję przykładu lakierów do paznokci, bo tu akurat po jednorazowym użyciu można sobie wyrobić opinię o danej firmie.

Testując krem do twarzy (szczególnie, jeśli jest do cery problematycznej) przecież wiadomo, że nie zacznie on działać po dwóch smarowaniach!?! To samo dotyczy balsamów do ciała czy odżywek i szamponów do włosów – chociaż tutaj zgodzę się, że czasem jedno użycie super produktu już może dać namacalny efekt.

Do czego zmierzam?
Do tego, że „musztarda francuska” nie jest i nie będzie blogiem kosmetycznym (nie mam ani czasu, ani ochoty na codzienne testowanie góry kosmetyków, żeby potem i tak nie wiedzieć który mi przyniósł super – o ile w ogóle ;) - efekt), ale czasem pozwolę sobie wspomnieć o jakimś cudeńku, które zrobi wiele dobrego dla naszej skóry /ciała.

I dzisiaj mam maskę do włosów z drogerii Rossmann, z serii Alterra. Uwielbiam tę serię, bo jest tania i dobra. Nie trzeba wywalać pieniędzy na drogie marki, Alterra daje nam porządną jakość za niską cenę.
Maska jak na zdjęciu poniżej, z wyciągiem z aloesu, granatu i akacji. Cena ok. 9zł.


źródło: internet
Nie twierdzę, że to ósmy cud świata, ale moje włosy ją bardzo polubiły. Zapach uwielbiam! Trzymam ją na włosach ok. 5-10 min. i spłukuję. Włosy (zwykle skołtunione i niesforne) nabierają gładkości, pięknie lśnią i bezproblemowo się rozczesują. Jak dla mnie hicior! :)




23 sierpnia 2013

Porządki w szufladach

Niedawno znalazłam w sieci pomysł na zrobienie porządku w szufladach biurka (w jakichkolwiek zresztą) - wszystko można posegregować, poukładać.. cieszyć oczy widokiem kolorowych pudełeczek w środku i wreszcie nie przekopywać sterty mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy w poszukiwaniu np. taśmy klejącej.. ;) Może Wam się spodoba i przyda - zapraszam do IHeart Organizing!

21 sierpnia 2013

Pijemy zioła na piękną cerę

Jakiś czas temu napotkana przeze mnie przypadkiem (tak, wiem - nie ma przypadków!) Szamanka doradziła mi, jakie zioła należy pić, żeby poprawić stan swojej skóry. Moja cera była wtedy w stanie opłakanym... Wiecznie jakieś wykwity, wypryski i przebarwienia. 

Ważne, żeby zmieszać ze sobą 5 ziół (koniecznie liczba nieparzysta - albo 5 albo 3, nigdy 4, 6, itd.):
  • bratek (fiołek trójbarwny)
  • rumianek
  • mięta
  • skrzyp
  • pokrzywa
Kupicie je w każdym sklepie zielarskim; oczywiście mówimy o suszu, a nie o ziołach w ekspresówkach!
Łyżka na kubek - zaparzyć - wypić :)
Smak? Jest niezły, bardzo łagodny. Naprawdę picie tych ziółek nie przyprawia o mdłości. A efekty są widoczne gołym okiem. Polecam wszystkim z problematyczną cerą, 1-2 razy dziennie sączmy tę mieszankę :)

19 sierpnia 2013

musztarda

Musztarda. Może być po obiedzie.
Czemu warto się z nią zaprzyjaźnić? Proszę, oto słów kilka w temacie :)

Musztarda pochodzi ze starożytnego Rzymu i już wtedy doceniano jej zdrowotne właściwości. Miała łagodzić bóle reumatyczne, pobudzać trawienie i obniżać ciśnienie.

Jej głównymi składnikami są ziarna gorczycy (też mielone), sól, cukier, ocet i woda; dodatkowo czasem chrzan i miód. To właśnie ziarna gorczycy postrzegane są jako lek na zaparcia, niestrawność i ogólnie mówiąc: nieżyt żołądka. Regulują zaburzenia trawienia, działają oczyszczająco i antybakteryjnie.

17 sierpnia 2013

otwórz na oścież


***(podziel się ze mną)

podziel się ze mną
mojej samotności chlebem powszednim
obecnością zapełń
nieobecne ściany
pozłoć
nie istniejące okno
bądź mi drzwiami
nade wszystko drzwiami
które można otworzyć
na oścież

Halina Poświatowska

13 sierpnia 2013

FF - fotelowa favikona


Ten blog powstał w celu zgromadzenia w jednym miejscu ważnych informacji dotyczących zdrowego trybu życia, właściwości i zastosowania ziół..  itp. To również zatrzymanie w obiektywie codziennego świata, zapamiętanie sentencji z książek... Masa inspiracji i motywacji :)

Oto kolorowy fotel Juicy Colors 



- usiądź wygodnie i odpłyń :)